Na zdrowie

Zdrowie na parapecie

Wiosna to czas gdy usiłujemy zgubić nadmiar kilogramów i odzyskać taką sylwetkę, która pozwoli nam bez problemu ubrać ulubione letnie ubranka, a potem bez stresu wskoczyć w strój kąpielowy. To także okres, w którym powinnyśmy szczególnie zadbać o dostarczenie znękanemu zimą organizmowi potrzebnych witamin i składników odżywczych. Dlatego, kiedy za oknem ciągle jeszcze szaroburo i tylko chwilami wygląda zachęcające słoneczko, powinnyśmy przynajmniej naszą kuchnię przyozdobić świeżymi zielonymi listkami i wspaniałym ich aromatem.

W domu można z powodzeniem hodować rozmaryn, bazylię, lubczyk, kminek, kolendrę, miętę, szałwię czy melisę. Z doniczek można przy okazji skomponować efektowną zieloną dekorację.
Jeżeli jednak ktoś jest wyjątkowo leniwy albo absolutnie nie ma "ręki' do żadnych zielonych roślinek, powinien zdecydować się na jedną, która z pewnością żadnej specjalnej umiejętności ani "ręki" nie potrzebuje.
Tradycyjnie wysiewamy ją głównie w celach dekoracyjnych na Wielkanoc. Ale powinna gościć na naszych stołach przez cały rok.
Rzeżucha, czyli właściwie pieprzyca siewna pochodzi z Afryki i Azji, a do Polski dotarła w XV wieku. Jest niepozorną, całoroczną roślinką bardzo łatwą w uprawie. W tych wiotkich łodyżka kryje się jednak ogromne bogactwo witamin i minerałów. Zawiera sporo witaminy C, K, PP, witamin z grupy B, beta-karoten, kwas foliowy, siarkę, potas, magnez, wapń, żelazo, chrom, jod i sole mineralne. Lecznicze właściwości rzeżuchy od dawna zna medycyna ludowa, roślinkę stosowano jako lek na pasożyty jelit i owrzodzenia skóry a także jako środek dezynfekujący jamę ustną i pobudzający trawienie i apetyt. Regularne spożywanie rzeżuchy wskazane jest przy anemii, zaburzeniach krążenia, chorobie wieńcowej, dolegliwościach reumatycznych oraz przy braku apetytu. Duża zawartość chromu wspomaga prawidłową pracę trzustki.
Rzeżucha idealnie nadaje się do likwidacji wiosennego zmęczenia. Kilka łyżeczek dziennie postawi nas na nogi i pomoże pozbyć się zimowych toksyn. Rzeżucha wygładza trądzikową i łojotokową cerę, obniża poziom cukru i wspomaga przemianę materii. Ma także działanie moczopędne wskazana więc jest przy chorobach nerek.
Roślinka ma tę zaletę, że można dodawać ją dosłownie do wszystkiego, a także posypywać po prostu na chlebek posmarowany masełkiem. Najważniejsze, by nie gotować, bo wtedy pozbawia się jej większości odżywczych składników.
Wysiewać można ją przez cały rok, na dwa sposoby. Bezpośrednio na wilgotną watę lub ligninę, albo też wodą zalewamy w garnuszku nasionka, a gdy uzyskają kleistą konsystencję, rozsmarowujemy je na ligninę lub watę. Podłoże musi być cały czas wilgotne i umieszczone w ciepłym i jasnym miejscu (ale nie bezpośrednio na słońcu). Gdy kiełki podrosnę kilka centymetrów, ścinamy nożyczkami i zajadamy.
Oto dwa prościutkie sposoby szybkiego wykorzystania rzeżuchy.

Rzeżuchowe masełko
Ćwierć kostki masła, 4 łyżki listków rzeżuchy, sok z cytryny, sól. Rzeżuchę opłukać, osączyć, posiekać, osolić, skropić sokiem z cytryny. Dodać masło, rozetrzeć. Najlepiej takie masełko smakuje z ciemnym pieczywem

Sałatka z rzeżuchy
Duża garść rzeżuchy, słoik selera w zalewie, 2 jabłka, 2 łyżki oleju lub jeśli ktoś woli majonez, sól, cukier, cytryna, . Seler odcedzić. Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Sporządzić sos: wymieszać olej (lub majonez), szczyptę soli i cukier. Doprawić sokiem z cytryny. Wymieszać seler z rzeżuchą i jabłkami. Polać sosem.



FIGI DOBRE NA WSZYSTKO
Gdy masz nieprzepartą ochotę na coś słodkiego, a każdego taka chwila wcześniej czy później dopada, sięgnij po...figi. Są niewątpliwie słodkie, bo biały nalot na ich powierzchni to wytrącający się cukier, a przy tym baaardzo zdrowe! 100 gram fig zawiera tyle wapnia ile szklanka mleka, więc to niezrównany element w profilaktyce osteoporozy. Ponadto dzięki zawartości fitosteroli obniżają poziom cholesterolu. Pomagają również w trawieniu białek oraz w utrzymaniu prawidłowej równowagi kwasowo - zasadowej organizmu. Poza tym są sycące i szybko zaspokajają apetyt na słodkości.
A jeżeli znudzą ci się figi, możesz „przerzucić” się na pistacje. Te drobne i pyszne orzeszki to bogate źródło białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, węglowodanów, błonnika i licznych minerałów. Niestety, w przeciwieństwie do słodkich fig pistacje są wysokokaloryczne – 100 gramów tych orzeszków to aż 580 kcal.


SKĄD TA WYSYPKA?
Nadchodzi pora kiedy wkładamy na siebie grube swetry lub kilka warstw cieńszych ubrań. Sprzyja to zwiększeniu potliwości. Często bezskutecznie szukamy powodu swędzącej wysypki, która pojawia się w miejscach o zwiększonej potliwości. Jej przyczyną może być uczulenie na własny pot. Osoby z taką skłonnością powinny w miarę możliwości unikać sytuacji, w których się nadmiernie pocą np. intensywnego wysiłku fizycznego czy przegrzania. Należy też często się myć aby usuwać drażniący pot i szczególnie uważnie dobierać kosmetyki, zwłaszcza dezodoranty. Najlepiej stosować te przeznaczone dla alergików, gdyż nie podrażniają dodatkowo skóry. Jednak gdy wysypka staje się uciążliwa i trudno ustępuje, należy zasięgnąć rady dermatologa, który prawdopodobnie zaleci odpowiednie leki przeciwalergiczne.


LEKARZ LECZY, NATURA UZDRAWIA
Przeziębienie, katar, kaszel – to wszystko na co stajemy się coraz bardziej narażeni może mocno skomplikować życie. Zanim jednak udamy się do apteki i wrócimy z torebką lekarstw, warto wypróbować tanie, sprawdzone domowe sposoby. Jeśli nie pomogą to i nie zaszkodzą, a na pewno nie trzeba ich konsultować ani z lekarzem ani z farmaceutą. Po tabletki zawsze zdążymy sięgnąć.
● Przy lekkim przeziębieniu bardzo dobre efekty daje nacieranie i oklepywanie klatki piersiowej spirytusem salicylowym lub wódką. Dobrze jest wcierać go także w stopy.

● Gdy czujesz, że zaczyna „łapać” cię przeziębienie, przed snem wypij profilaktycznie kubek gorącego mleka z trzema rozgniecionymi ząbkami czosnku i łyżeczką świeżego masła.
Podobnie działa syrop ze szklanki dowolnego soku owocowego (z wyjątkiem malinowego), soku z jednej cytryny, dwóch łyżek miodu i rozgniecionego ząbka czosnku. Tak przyrządzony syrop należy pić trzy razy dziennie po łyżce stołowej.

● Przy suchym i męczącym kaszlu bardzo pomocny jest napój z siemienia lnianego. Łyżeczkę siemienia zalać szklanką wody i gotować pięć minut. Pić po szklance przed snem i rano (na czczo).
Podobnie działa napój z pietruszki – 200g korzenia pietruszki gotować w litrze wody przez godzinę. Pić przed snem.

● Na kaszel doskonały jest też syrop lub sok z buraka. Można go przyrządzić na różne sposoby.
Oczyścić surowego buraka, wydrążyć w nim otwór i wsypać do niego kilka łyżeczek cukru. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Wyjąć, gdy cukier całkowicie się rozpuści i utworzy z sokiem syrop. Taki syropek można podawać nawet niemowlętom.
Umyte i obrane buraki zetrzeć na tarce i wycisnąć sok. Lekko posolić i wstawić do gorącej wody, aby się ogrzał. Pić kilka razy dziennie. Można także płukać nim gardło.
Do pół szklanki soku z buraków dodać łyżeczkę octu winnego. Płukać gardło trzy razy dziennie.

● Katar skutecznie leczy napar z majeranku. Łyżeczkę majeranku zalać szklanką wrzącej wody, posłodzić do smaku miodem i pić kilka razy dziennie.
Równie skuteczna jest maść majerankowa – majeranek utrzeć pół na pół z masłem, rozgrzać na patelni i zostawić na godzinę. Smarować kilka razy dziennie wnętrze nosa. Maść majerankowa pomaga także przy zapaleniu zatok.

● Przy zapaleniu krtani należy starty korzeń chrzanu posypać dużą ilością cukru i odstawić na kilka godzin. Pić po jednej łyżce trzy razy dziennie.

● Przy zapaleniu oskrzeli należy zmiksować szklankę soku z marchwi z dwiema łyżkami miodu. Pić po łyżeczce kilka razy dziennie.

● Na wszelki wypadek już posiej rzeżuchę. Przy grypie należy ją posiekać i dwie łyżki wymieszać z dwiema łyżkami soku z cytryny i łyżką miodu. Przegryzać trzy razy dziennie po pół łyżeczki.
19.12.2008
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |