Najtrudniej jest śmiać się z siebie

Z Marcinem Sobczykiem, dyrektorem Wydziału Kultury Urzędu Miasta Tarnowa rozmawiał Grzegorz Janiszewski

Czy dyrektor Wydziału Kultury jest człowiekiem, który lubi się śmiać?
Staram się we wszystkich sytuacjach, które mnie spotykają dostrzegać ich pozytywne aspekty, to pozwala bardziej cieszyć się życiem i z różnych doświadczeń wyciągać wnioski na przyszłość. Jeśli mogę sobie pozwolić na ogólniejszą refleksję to powiem, że śmianie się z samego siebie jest chyba najtrudniejszą rzeczą i niewiele jest osób, które to potrafią.

Mówimy o śmiechu i poczuciu humoru, bo przecież rozmawiamy podczas Festiwalu Komedii.
Niezmiernie się cieszę, że taki festiwal odbywa się w Tarnowie. Program tegorocznej edycji wydaje się na tyle różnorodny, że każdy chyba znajdzie interesująca dla siebie propozycję. Jedne przedstawienia mogą śmieszyć bardziej, inne mniej, ale to rzecz normalna, a różnorodność programu uważam za atut tegorocznej „Talii”.

Tarnów może uchodzić za miasto interesujących festiwali. Wiosną odbywa się, 10 lat starsza od „Talii” Tarnowska Nagroda Filmowa.

Tarnów jest miastem festiwali. Na potwierdzenie tej opinii dodałbym jeszcze festiwal filmowy „Vitae Valor”, czy Festiwal Muzyki Odnalezionej. Te dwie imprezy organizowane są przez organizacje pozarządowe. To dobrze, że przygotowaniem takich projektów zajmują się nie tylko instytucje, czy lokalny samorząd. Do wymienionych festiwali dodać można jeszcze kilka wydarzeń artystycznych o randze ogólnopolskiej, czy międzynarodowej, choćby Forum Mediów Polonijnych. Tarnów staje się coraz bardziej widoczny na kulturalnej mapie Polski.

A czego brakuje w mieście dyrektorowi Wydziału Kultury, oczywiście w sferze kultury?
Najbardziej brakuje mi czasu na realizację wszystkich planów i pomysłów. Na pewno problemem jest skromna infrastruktura i baza lokalowa. Np. amfiteatr letni nie spełnia już obecnych standardów, remontu wymaga również siedziba teatru. Natomiast samą ofertę kulturalną w mieście uważam za bogatą. W sferze kultury działają nie tylko instytucje, ale i kilkadziesiąt organizacji pozarządowych, organizujących interesujące imprezy. Jeśli rozmawiamy o problemach to można uznać za taki kwestię dotarcia z tą ofertą do odbiorców i zachęcenie do udziału.

Na koniec powróćmy do teatru. Co chciałby obejrzeć na deskach tarnowskiej sceny?
To bardzo trudne pytanie. Podobał mi się ostatnio pomysł spektaklu z piosenkami Okudżawy. Chętnie obejrzałbym w Tarnowie dobry musical. Byłoby to spełnienie moich marzeń, ale chyba także interesująca propozycja dla osób, które rzadziej odwiedzają teatr.

Dziękuję za rozmowę.
01.10.2008
Twój komentarz:
Ankieta
Moje tegoroczne wakacje spędzę:
| | | |