Oddać rzekę naturze

Nadrzeczne lasy łęgowe, oddanie rzece przestrzeni, odtworzenie populacji łososia i powrót skójki gruboskorupowej to przyszłość, jaka rysuje się przed Białą Tarnowską. Trwa realizacja projektu na rzecz udrożnienia korytarza ekologicznego doliny rzeki.

Doliny rzeczne były i są najważniejszymi korytarzami ekologicznymi w Polsce. Korzystają z nich zwierzęta lądowe i wodne oraz rośliny i grzyby. Ingerencja człowieka przekształcającego nieustannie naturalny krajobraz, tworzy jednak niemożliwe do pokonania bariery migracyjne dla wielu gatunków. Na lądzie powstają liczne inwestycje, w korytach rzek budowane są stopnie wodne lub inne przeszkody, które zaburzają normalny cykl życia naturalnych mieszkańców wód.
Dolina Białej Tarnowskiej stanowi bardzo ważny korytarz ekologiczny, spajający ze sobą cenne obszary objęte ochroną w sieci Natura 2000. Z biegiem lat funkcja przyrodnicza rzeki i jej doliny została istotnie zakłócona i zmieniona przez przemysłową i rolniczą działalność człowieka.
Od jesieni ubiegłego roku Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, Instytut Ochrony Przyrody PAN i WWF Polska, prowadzą wspólny projekt na rzecz udrożnienia korytarza ekologicznego doliny Białej Tarnowskiej. Projekt stanowi jeden z nielicznych w Polsce przykładów kompleksowego przywracania rzece i jej dolinie ciągłości ekologicznej i związanych z tym funkcji przyrodniczych. Przede wszystkim zaplanowano przebudowę czterech stopni wodnych w dolnym i górnym biegu Białej. - Jesienią ubiegłego roku ruszyły prace na stopniach w Ciężkowicach i Pleśnej – mówi Marek Jelonek z RZGW Kraków. - Obecnie zaczyna się przebudowa kolejnych stopni w Kąclowej oraz w Grybowie. Ustalany jest historyczny genotyp łososia, którym planujemy zarybić Białą Tarnowską. Wyznaczono też nadrzeczne tereny w zarządzie RZGW Kraków, gdzie planuje się rozpocząć w pierwszej kolejności odnawianie lasów łęgowych.
Nadrzeczne lasy łęgowe to jedne z najcenniejszych i jednocześnie najbardziej zagrożonych siedlisk przyrodniczych Europy. W dolinie Białej Tarnowskiej, podobnie zresztą jak w całej Europie, zostały one w dużej części zniszczone. Realizowany projekt pomoże też w odtworzeniu populacji łososia oraz w przywróceniu historycznego zasięgu skójki gruboskorupowej - małża, który jest naturalnym filtratorem wód i jednocześnie wskaźnikiem ich czystości. Planowane są również działania na rzecz powstrzymania spadku liczebności kumaka górskiego, którego istnienie jest związane m.in. z postępującą fragmentacją siedlisk tego płaza i zanikiem miejsc jego rozrodu.
Jednocześnie prowadzone będą prace na rzecz przywrócenia możliwości swobodnej migracji koryta rzeki w miejscach, gdzie tereny nadrzeczne są słabo zagospodarowane. Oddanie rzece przestrzeni i stworzenie możliwości wylewania na terenach niezagospodarowanych, poza poprawą stanu środowiska, zwiększa też bezpieczeństwo powodziowe. Jak pokazują liczne przykłady ostatnich lat, regulacja koryt rzecznych, obwałowanie i stabilizacja brzegów rzeki mają negatywne konsekwencje - przyspieszając spływ wód, potęgują niszczące działania wezbrań i powodzi na terenach niżej położonych. Dlatego tak ważne staje się przywrócenie rzekom możliwości naturalnego kształtowania ich koryt tam, gdzie jest to tylko możliwe.
- Projekt na rzecz przywrócenia drożności Białej Tarnowskiej jest wzorem do naśladowania we wszystkich miejscach, gdzie wskutek ingerencji człowieka rzeki i ich doliny utraciły część swoich funkcji przyrodniczych i wskazuje na aktualny kierunek w ochronie wód śródlądowych – podsumowuje Piotr Nieznański z WWF Polska. – Ten projekt jest przykładem kompleksowego podchodzenia do ochrony wód i przykładem współpracy różnych instytucji i podmiotów przy realizacji celów służących przyrodzie i ludziom.
Projekt „Przywrócenie drożności korytarza ekologicznego doliny rzeki Biała Tarnowska" jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko.
27.03.2011
Komentarze:
Alegandro: 22.06.2012
Krzychu, opowiadasz bdruzy.obwodnica być musi i od tego nie ma odwołaniaNo to w czym rzecz i po co to gadanie i przyklejanie jakichś naklejek? Rzecz w tym, że czyniąc dobro (obwodnica) nie mamy prawa czynić zła (niszczyć unikalnego kawałka przyrody).Ad rem: nadal nie odpowiadasz na pytania. Dyskutujesz nie z tymi mieszkańcami Augustowa, do ktf3rych ja się odnosiłem.Ależ odpowiadam i dyskutuję z tymi, do ktf3rych się odnosisz do zwolennikf3w obwodnicy.Obwodnica być musi z tysiąca rf3żnych powodf3w.Ale tego nikt nie kwestionuje, łącznie z Zielonymi. Nie jest kwestionowana konieczność budowy, ale trasa.A moje wątpliwości biorą się z dwf3ch powodf3w. Jeden jest taki, iż chyba tylko dwa razy słyszałem w mediach autentyczne wypowiedzi mieszkańcf3w miasta i ja im wierzę. Ale jeżeli jest tak, jak augustowianie powiadają, to powinni grzmieć w mediach ile wlezie wspierani przez swoich radnych, posłf3w. A tu słuchać tylko durnych zieleniakf3w. Coś tu nie gra.Nie gra Twoja wyobraźnia podsycana przez spiskową teorię dziejf3w. Augustowian pytano niejednokrotnie i oni zasadniczo chcą tylko jednego szybkiego odpalenia obwodnicy. Jej trasa im dokumentnie zwisa, byle dało się to zrobić szybko.Druga sprawa, ktf3ra mnie niepokoi terminy. Robienie obwodnicy w innym miejscu to odsunięcie jej budowy o minimum trzy lata o ile nie wiele więcej. Kogo na to stać? Ilu ludzi musi jeszcze tam zginąć?I to jest kolejna bzdura, bo obwodnicę obok doliny Rospudy naprawdę da się zrobić znacznie szybciej. A pytania są dobre, tylko że odpowiedź Ciebie nie zadowoli budowa według obecnych planf3w będzie trwała dłużej (projekt jest skomplikowany) i będzie droższy.Ponadto powtf3rzę po raz kolejny bezpieczeństwo mieszkańcf3w Augustowa jest rf3wnież olewane przez władze miasta. Dla burmistrza TIR-y mają priorytet i on dąży do zapewnienia im płynności ruchu. Efektem jest brak regulowanych / bezpiecznych przejść przez jezdnię. W Augustowie masz minimalną liczbę przejść ze światłami (dosłownie kilka sztuk), jak też nie masz kładek czy przejść podziemnych. Nie wszystko da się zwalić na brak obwodnicy Bardzo mnie interesuje ustalenie faktf3w, czy rzeczywiście trasa (mowa o wersji przez Rospudę) biegnie przez teren, ktf3ry wcześniej był objęty planem ochrony przyrody?Owszem, był objęty planem ochrony przyrody już od dawna, podobnie jak szereg innych rejonf3w, przez ktf3re ma przebiegać Via Baltica. Protesty organizacji ekologicznych trwają od 1998 roku. Część gmin zdawała sobie sprawę z wartości tych rejonf3w już 15 lat temu, uwzględniając odpowiedni przebieg drf3g w planach zagospodarowania przestrzennego w 1993 roku. Czyli można było Jeśli pytasz o terminy, to negocjacje z UE w sprawie ekologii (czyli m.in. wpisanie doliny Rospudy na listę rejonf3w chronionych) zakończyliśmy w 2001 roku (albo i wcześniej), czyli przed zatwierdzeniem wyboru trasy obwodnicy Augustowa, ktf3re to zatwierdzenie miało miejsce 4 kwietnia 2002.Jeśli tak było a nie odwrotnie to ktoś powinien beknąć administracyjnie za przyjęcie tych planf3w. Zresztą tu pewnie skupi się uwaga brukseleke280ŚI co to da, że beknie jakiś szeregowy urzędnik?Fakty wyglądają następująco od dawna było wiadomo, że dolina Rospudy jest rejonem z unikalną fauną i florą. Polska sama zgłosiła szereg takich rejonf3w do programu Natura 2000 i od chwili ich zgłoszenia obowiązuje Polskę ochrona tych części kraju.GDDKiA forsowała budowę odcinkf3w trasy po prostej , co było względnie zrozumiałe przed naszym przystąpieniem do UE linie proste to najkrf3tsze odcinki, zatem najmniejszy koszt budowy. Mimo to GDDKiA obiecała, że szczegf3lnie cenne rejony ominie.W GDDKiA nikt nie zauważył naszego wejścia do UE oraz konsekwencji tego faktu. Pierwszą jest ochrona wpisanych do programu Natura 2000 rejonf3w pod groźbą słonych kar. O tym, co należy do tego programu, wiedziano od dawna.Druga konsekwencja wejścia do UE jest znacznie milsza można na obwodnice i tym podobne inwestycje dostać olbrzymie dofinansowanie.W tej chwili sytuacja wygląda następująco:1. Jakiś debil (bądź debile) zmarnowali przynajmniej trzy lata (2004 2006) forsując projekt, ktf3rego nie mamy prawa rozwijać, bo jego realizacja jest rf3wnoznaczna ze złamaniem szeregu umf3w, ktf3re podpisaliśmy. Obecnie urzędnicy tłumaczą się planami zagospodarowania z 2003 roku ktf3re tworzone powinny były być zgodnie z obowiązującym prawem. W 2003 roku wiadomo było, ktf3re rejony będą włączone do programu natura 2000, zatem za cały ten syf odpowiadają m.in. samorządy. Nie zmienia to faktu, że plany zagospodarowania przestrzennego można zmodyfikować i nie zajmuje to kilku lat. Biorąc pod uwagę niezgodność tych planf3w z obowiązującym prawem i tak będą musiały zostać zmienione IMHO za ten burdel należy się postępowanie przed sądem.2. Projekt łamiący umowy nie może być wspf3łfinansowany przez UE, zatem Polska poniesie pełny koszt jego realizacji. Biorąc pod uwagę wysokość dopłat UE, oznacza to poniesienie przez Polskę czterokrotnie wyższych kosztf3w.Za to zdecydowanie należy się wizyta w pierdlu.3. Złamanie podpisanych przez Polskę umf3w międzynarodowych oznacza pogorszenie wizerunku kraju oraz kary finansowe najprawdopodobniej bardzo słone. Kilka lat temu w Grecji takie kary wyniosły 20 tysięcy Euro za każdy dzień prowadzenia inwestycji łamiącej przepisy UE. Budowa obwodnicy augustowskiej będzie trwać kilka lat, co (przy identycznej wysokości, jak w Grecji) oznaczałoby 7,3 miliona Euro kary rocznie.To kolejna rzecz, za ktf3rą ktoś powinien odpowiedzieć przed sądem. I nie mf3wię tu o jakimś referencie z trzeciorzędnej instytucji Wrf3ćmy do Rospudy i obwodnicy Augustowa.Wybrano projekt, ktf3ry prowadzi przez środek torfowisk i ma być estakadą ponoć dla oszczędzenia środowiska naturalnego.Prace nad estakadą zniszczą środowisko tak samo, jak położenie tam normalnej asfaltowej czy betonowej drogi po prostu wszystko zostanie rozjechane przez spychacze. To po pierwsze.Po drugie estakada budowana na torfowisku to wywalanie kasy w błoto, w tym wypadku dosłownie. To ambitny projekt, ktf3ry będzie cholernie drogi, bo droga dla ciężarf3wek musi mieć swoją nośność i stabilność. Jaką stabilność ma się na terenach bagiennych, tego chyba nie muszę mf3wić? Budowa tej drogi przez bagna będzie trwała długo i będzie kosztowała mnf3stwo kasy. Dwa lata temu mf3wiono o 170 milionach, teraz mf3wi się o 535 milionach. Wcale się nie zdziwię, gdyby całość kosztowała 700-800 milionf3w.Po trzecie tych kilkaset milionf3w będzie musiało zostać wydanych wyłącznie przez Polskę, bo UE nie da nam na ten projekt nawet złamanego eurocenta. Dodaj do tego jeszcze trochę milionf3w Euro kar
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |