W sobotę, 11 kwietnia, w auli Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego nauka miała swoją temperaturę, napięcie i tempo. Finał III edycji konkursu „Magia Żywiołów na Ziemi i w Kosmosie” pokazał, że projekt Powiatowego Centrum Edukacji z Brzeska wyrasta ponad szkolny format i zaczyna funkcjonować jako poważna inicjatywa edukacyjna, skupiona na popularyzacji nauki.
W sobotę, 11 kwietnia, w auli Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego odbył się finał III edycji konkursu „Magia Żywiołów na Ziemi i w Kosmosie”.
Aula zamieniła się w scenę naukowego maratonu. Młodzi uczestnicy, podzieleni na trzy kategorie wiekowe, prezentowali własne eksperymenty związane z czterema żywiołami. Ziemia, powietrze, woda i ogień przestawały być hasłami z podręcznika, stawały się punktem wyjścia do samodzielnych badań, prób i wniosków. Każdy zespół miał siedem minut na pokaz i trzy na odpowiedzi. Krótko, konkretnie, bez miejsca na improwizację. To właśnie w tej dyscyplinie czasu najlepiej było widać różnicę między nauką „odtwarzaną”, a nauką przeżywaną. Tu nie chodziło o powtórzenie doświadczenia z lekcji, lecz o pokazanie własnego myślenia. O umiejętność obrony pomysłu przed pytaniami jury, któremu przewodniczył dr hab. Jacek Zejma, prof. UJ. W składzie znaleźli się także naukowcy z kilku ośrodków, od Uniwersytetu Śląskiego po Collegium Medicum UJ i program ESERO Polska. To nadawało konkursowi prestiż, który młodzi uczestnicy wyraźnie czuli.
Za wydarzeniem stoi konkretna praca i konkretni ludzie. Konkurs organizowany wspólnie przez Powiatowe Centrum Edukacji w Brzesku oraz Uniwersytet Jagielloński skutecznie spina dwa światy, szkolny i akademicki. Z ramienia PCE główną organizatorką była Jolanta Sulma, doradczyni metodyczna z fizyki i Ambasadorka Edukacji Kosmicznej ESERO Polska, która od lat buduje wokół fizyki środowisko zaangażowanych nauczycieli i uczniów. - Chcemy pokazać młodym ludziom, że nauka zaczyna się od ciekawości, ale rozwija się tam, gdzie spotyka się z rzetelnym warsztatem – przekonuje. Po stronie uniwersytetu kluczową rolę odegrał dr Piotr Kurzydło z Centrum Dydaktyki WFAIS UJ, współtwórca formuły finału i jego prowadzący. Zaplecze techniczne i organizacyjne domykały zespoły obu instytucji, z dyrektorem PCE, Tomaszem Gurgulem na czele.
Kulminacja nadeszła po południu. O 15.30 współprowadząca doradczyni metodyczna Katarzyna Ćwiąkała ogłosiła wyniki. W trzech kategoriach zwyciężyły zespoły z Sosnowca, Bochni i Nowego Sącza, ale w tym przypadku lista laureatów nie wyczerpuje sensu wydarzenia. Ważniejsze były godziny pracy, napięcia i koncentracji, które zamieniły aulę w laboratorium pomysłów. „Magia Żywiołów”, w której wzięło udział blisko 150 uczniów szkół podstawowych z całego kraju, potwierdza coś, co w edukacji bywa pomijane. Bo pasji nie da się zadekretować, ale można stworzyć dla niej właściwe warunki. Jeśli młody człowiek dostaje przestrzeń, narzędzia i uwagę, zaczyna myśleć samodzielnie. A wtedy nauka przestaje być obowiązkiem, staje się doświadczeniem. I być może właśnie to jest najważniejszy efekt inicjatywy z Brzeska, która na kilka godzin przeniosła się do Krakowa. Nie same wyniki, nie dyplomy, lecz moment, w którym ktoś po raz pierwszy zobaczył, że fizyka, chemia czy astronomia mogą być fascynujący sposobem patrzenia na świat.