Ruszyły „Lekcje z ZUS”, projekt edukacyjny Zakładu Ubezpieczeń Społecznych skierowany do uczniów szkół ponadpodstawowych. Pierwszą lekcję, wspólnie z Jakubem Kwaśnym, prezydentem Tarnowa, poprowadził w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Józefa Piłsudskiego w Tarnowie prezes ZUS Liwiusz Laska.
To już 13 edycja projektu edukacyjnego ZUS, który skierowany jest do młodego pokolenia Polaków – uczniów szkół ponadpodstawowych. Ruszyły „Lekcje z ZUS”, a pierwszą z nich, wspólnie z Jakubem Kwaśnym, prezydentem Tarnowa, poprowadził prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska. Uczestnikami była młodzież z Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Józefa Piłsudskiego w Tarnowie. - ZUS towarzyszy człowiekowi właściwie przez całe życie – od narodzin aż do późnej starości. Gdy rodzi się dziecko, wypłacamy zasiłek macierzyński, później obsługujemy program 800 plus. W kolejnych latach są świadczenia z ubezpieczenia chorobowego czy wypadkowego, a na końcu tej drogi – emerytura. Mamy nawet świadczenie honorowe dla osób, które ukończyły 100 lat. Dlatego tak ważne jest, aby młodzi ludzie rozumieli, jak działa system ubezpieczeń społecznych: co otrzymują w zamian za opłacane składki, przed jakimi ryzykami te składki ich chronią i od czego będzie zależała wysokość ich przyszłej emerytury – podkreślał podczas lekcji prezes Liwusz Laska. Pierwsza praca, umowa i wypłata są dla nastolatka znacznie bliższą perspektywą niż emerytura. Dlatego „Lekcje z ZUS” pokazują młodym ludziom, że ubezpieczenia społeczne dotyczą ich od początku zawodowej drogi. Uczniowie dowiadują się dlaczego rodzaj umowy ma znaczenie, co dzieje się z opłacanymi składkami i skąd biorą się pieniądze na świadczenie w trakcie choroby, wypadku czy macierzyństwa.
- Co łączy ZUS z Tarnowem? Postać Ignacego Mościckiego. To on podjął decyzję o budowie Państwowej Fabryki Związków Azotowych pod Tarnowem, a kilka lat później powołał do życia Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Co ciekawe, Mościcki był również ojcem chrzestnym około 900 dzieci – obejmował patronatem siódmych synów w rodzinach, z czym wiązały się określone przywileje. Był to jeden ze sposobów, w jaki ówczesne państwo wspierało rodziny wielodzietne i próbowało wpływać na demografię. Dziś, niemal sto lat później, demografia ponownie jest jednym z najważniejszych wyzwań – dla państwa, gospodarki i systemu ubezpieczeń społecznych – mówił prezydent Jakub Kwaśny. .